Z dumą ogłaszamy, że j-labs po raz kolejny zostało wyróżnione w rankingu Gazele Biznesu, tym samym znaleźliśmy się w prestiżowym gronie najbardziej dynamicznych polskich przedsiębiorstw z sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw.  Cieszymy się i dziękujemy!

Więcej na temat XX Edycji “Gazele Biznesu” przeczytacie pod tym linkiem https://lnkd.in/du4FpQz

Z dumą możemy ogłosić, że #jlabs dołączyło do grona klubowiczów Pro Progressio, które wspiera rozwój przedsiębiorczości w Polsce!

Klub Pro Progressio to projekt, w ramach którego zrzeszane są podmioty i organizacje z branży outsourcingowej i nowoczesnych usług dla biznesu oraz ich bezpośredniego i pośredniego otoczenia. Klub daje możliwość poszerzania wiedzy branżowej, dotarcia do informacji o nowych projektach nearshoringowych i offshoringowych.

– Bazując na 10-letnim doświadczeniu oraz wiedzy założycieli (którzy sami wywodzą się z rynku IT), postawiliśmy na rekrutację w oparciu o relacje i rzetelną komunikację z Kandydatami. Dzięki takiemu podejściu, prowadząc analitykę HR, obserwujemy wyniki, z których jesteśmy bardzo dumni – opisuje Sylwia Łuszczyńska, HR Business Partner w j-labs

A jak to wszystko się zaczęło?  

W zespole rekrutacyjnym przeprowadzona została burza mózgów oraz analiza potrzeb. Efektem spotkań był wniosek – współczesny programista potrzebuje uwagi. Zespół j-labs nie czeka biernie na nadchodzące CV. Wychodzą Kandydatom naprzeciw i bywają w miejscach, gdzie potencjalni Pracownicy lubią spędzać czas, czyli na eventach IT. Sami również organizują przestrzeń do spotkań i wymiany wiedzy – IT Akademia j-labs, meetup j-labs, workshopy. Proces rekrutacyjny w j-labs zaczyna się zanim kandydat oficjalnie prześle CV, a nawet zanim jeszcze wpadnie na pomysł aplikowania 🙂

Rekruter jest przewodnikiem dla Kandydata w trakcie całej ścieżki rekrutacyjnej. Monitoruje postępy procesu, wspiera i przygotowuje Kandydata do kolejnych kroków. Dzięki tak budowanej relacji, Kandydat traktuje Rekrutera jak partnera do dyskusji. Dzieli się z nim swoimi spostrzeżeniami i wątpliwościami. Szczera rozmowa pozwala na bieżąco reagować na zachowania Kandydata i uczestniczyć w Jego procesie decyzyjnym.

Kluczem do utrzymania dobrych i długotrwałych relacji z Kandydatem są – na początku uważne słuchanie i wybadanie czym się interesują, co ich ciekawi, w jakim kierunku chcieliby się rozwijać, – następnie podtrzymywanie tej relacji, niekoniecznie tylko poprzez wysyłanie coraz to nowych ofert, ale również poprzez wykorzystanie różnych sytuacji, typu: zbliżające się święta, jakiś event, którym mogliby być zainteresowani – komentuje Edyta Owsiak, Rekruter IT w j-labs. Dodatkowo, istotnym aspektem jest pokrycie w czasie potrzeb rekrutacyjnych, z dostępnością kandydatów. Ostatnio zatrudniłam osobę, z którą kontaktowałam się 3 lata temu (jeszcze przed pójściem na urlop macierzyński). Wtedy nie było takiego projektu, który byłby dla niej interesujący. Ale gdy wróciłam do pracy i okazało się, że szukamy osoby o kompetencjach takich jak miał ten Kandydat, to od razu do niego zadzwoniłam i zainteresował się tematem. Po tygodniu od ponownego spotkania Kandydat dostał ofertę pracy i ją przyjął – dodaje Edyta.

W branży IT, ze względu na konkurencję, jednym z trudniejszych momentów jest zakończenie procesu rekrutacji zatrudnieniem. Zespół rekrutacyjny j-labs jest w komfortowej sytuacji, ponieważ pracował na ten sukces jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Nie odpuszczał także podczas całego jego trwania. Relacjonował na bieżąco Kandydatowi postępy rekrutacji, angażując się personalnie w Jego wyzwania z tym związane. Dobrze zbudowane podstawy zaufania i zbieranie opinii Kandydata od samego początku znajomości pomaga w osiągnięciu wspólnego sukcesu – czyli podjęcia współpracy.

Czas poświęcony Kandydatom rekompensują efekty. W 2018 roku j-labs odnotował 82% success rate przyjętych ofert pracy, czyli o 14% więcej niż w 2016.
Nie mamy wątpliwości, że ten wysoki wskaźnik to efekt zaangażowania w budowanie relacji całego zespołu. Poza rewelacyjnym wynikiem mamy tez coś o wiele cenniejszego – grono specjalistów, którzy są naszymi przyjaciółmi i chętnie pomogą w kolejnych rekrutacjach – komentuje Sylwia.

14 marca wspólnie świętowaliśmy oficjalne otwarcie siedziby j-labs, w biurowcu Focus, w ramach j-labs Focus Night. Wydarzenie to nie tylko było okazją do spotkania w gronie współpracowników, ale również do odkrycia swoich talentów w gry karciane

The goal of the workshop is to share knowledge about real life applications and challenges of microservice technology and latest developments in DLT/Blockchain space and how to leverage it to improve or create new business models.

We gladly invite you to participate!

 

First block – Microservice architecture – is it something for me?

• microservice architecture – your project friend in the long run (gains over monolith)
• the benefits of microservices you may not know about
• headaches with microservices, are they really so scary – how to deal with them
• security comes first – how it looks in microservices
• What is it and what is it for? – CQRS
• Become more advanced with eventsourcing

Speaker: Paweł Staufer-Kamiński

Software engineer and architect with over 11 years’ experience in building solution for finance, media and gambling industry. A great enthusiast of REST and microservice architecture. Man with pragmatic and positive approach to whatever he’s doing. Currently working with Nitrobox on building REST API based, microservice platform for Order-To-Cash processes.

 

Second block – Bringing Distributed Ledger Technology to the Enterprise

• An in-depth comparison of modern blockchain architectures and consensus models
• Real life smart contract use cases
• Challenges of blockchain digital transformation
• Implementation risks, failures, and compromises

Speaker: Paweł Pinio

Solution architect with strong experience in building fault-tolerant, scalable systems. He began his career working on SAP ERP systems and from there he moved to coding bespoke insurance quote engines and healthcare management solutions. He then moved into interdisciplinary consulting which allowed him to work for various enterprise clients, including Pearson, HMS Host (Autogrill) or Shaw Communications. As a CTO, Paweł helped build first blockchain startup in Kraków, getting to know the ins and outs of Ethereum, cryptocurrencies, smart contract development, and consumer-oriented blockchain applications. His most recent work revolves around the notion of decentralized identity, transaction anonymity and digital transformation of businesses through the appliance of permissioned blockchain networks.

Join our free-of-charge workshop on 24th of January in Hamburg! If you want to participate please contact: Martin Konieczny or Bartosz Rybski.

Coraz większego rozpędu nabiera rozwój usług outsourcingowych takich jak Shared Services Center, Information Technology Outsourcing czy Business Process Outsourcing. Nie da się tego nie zauważyć ,zwracając uwagę chociażby na ilość nowo powstających miejsc pracy w segmencie IT & Business Services — zgodnie z raportem ASPIRE Headcount Tracker 2018 każdego dnia minionego roku w samym tylko Krakowie przybywało 20 nowych miejsc pracy.

W czołówce

Ostatni rok był okresem sporego boomu w segmencie IT. Polacy skupiali na sobie coraz większą uwagę za sprawą swojej fachowości. Od pewnego czasu zmianie ulega sposób, w jaki funkcjonują międzynarodowe korporacje, na czym zyskują kraje, które w szybki sposób są w stanie odpowiedzieć na ich potrzeby. W przypadku sektora nowoczesnych usług dla biznesu — w tym właśnie IT — Polska ma wszelkie warunki niezbędne do tego, by zaoferować usługi nie tylko konkurencyjne cenowo, ale co istotniejsze — na najwyższym poziomie.

— Decydując się na usługi IT, wiele przedsiębiorstw ceni sobie możliwość skorzystania z zewnętrznego wsparcia, nie tyle z chęci redukowania kosztów, ile właśnie w poszukiwaniu wysokiej jakości usług. By móc sprostać tym oczekiwaniom, musimy mieć doskonałych ekspertów — właściwie nie tyle musimy mieć, ile już ich mamy — komentuje Piotr Bucki, VP/CTO firmy j-labs, autor podcastów „Biznes w IT”.

Fakt posiadania najlepszych programistów podkreślił chociażby ranking HackerRank, w którym Polska zajęła trzecie miejsce, zaraz za Rosją i Chinami, wyprzedzając m.in. taką potęgę, jak Stany Zjednoczone. Także na mapie globalnego outsourcingu mocno odcisnęliśmy już swój znak jakości. Nie po raz pierwszy pojawiamy się w raporcie Tholons, wskazującym listę stu miast, które firma ta ocenia jako najlepsze lokalizacje dla inwestycji typu BPO/SSC.

Twórcy rankingu oceniają dojrzałość miast, ich otoczenie biznesowe, potencjał do dalszego rozwoju, nasycenie rynku inwestycjami z sektora nowoczesnych usług dla biznesu, a także wiele innych czynników. Warto pamiętać, że ranking ten to nie listą najtańszych miast świata pod względem kosztów zatrudnienia pracowników, ale perspektywicznych lokalizacji, które dzięki kształceniu na uczelniach wyższych doskonale wykwalifikowanej kadry, ludzi znających języki, obecności wybitnych specjalistów, którzy opuścili ojczyznę, by pracować za granicą, rosnącego potencjału gospodarczego, dobrego stosunku kosztów do zysków, stabilnej sytuacji ekonomicznej i politycznej, wysoko ocenianemu rynkowi nieruchomości, mogą stać się nowymi potentatami usług oraz finansjery.

Według danych z 2018 r. zaprezentowanych w Tholons Services Globalization IndexTM — 100 Super Cities, Kraków plasuje się na 6. miejscu — jest to awans o dwie pozycje rok do roku i najwyższe jego miejsce od początku wydawania raportu, Warszawa jest 22. — awans o jedną pozycję, a Wrocław 52. z awansem o dwadzieścia sześć miejsc, do rankingu dołączył także na 97. pozycji Gdańsk.

Dobrą koniunkturę firm IT widać też w naszych rodzimych rankingach — sporo z nich uplasowało się na wysokich miejscach w plebiscycie Gazele Biznesu, gdzie chociażby możemy dostrzec wywodzącą się właśnie z Krakowa firmę j-labs.

Sektor do globalizacji

Coraz więcej usług sektora IT i obsługi biznesu wytwarzanych jest w różnych miejscach na świecie. Wpływ na to miał proces globalizacji gospodarki światowej. Przenoszenie tego typu usług za granicę jest dzisiaj łatwe — wpływają na to powszechność szybkiego łącza internetowego, cyfrowa postać produktu, dostęp do globalnej sieci informacyjnej oraz większa swoboda lokalizacji. Outsourcing usług IT jest w tym przypadku szerokim procesem, gdyż dotyczy przedsiębiorstw ze wszystkich sektorów gospodarki i towarzyszy mu przenoszenie miejsc pracy wysoko kwalifikowanej.

Potencjał polskich programistów wiąże się w dużej mierze z kwalifikacjami, które mogą zdobywać dzięki łatwemu dostępowi do uczelni wyższych. Na naszym rodzimym rynku funkcjonują bardzo dobrze wykształceni eksperci, stanowiący wąską grupę. Coraz więcej firm dostrzega to i buduje rozważne biznesy, wciąż wspierające podnoszenie ich kwalifikacji, co zwiększa nie tylko przewagę kompetencji pracowników ale i wartość firmy na rynku globalnym. Nie sposób pominąć też kwestię języka, który nie stanowi tutaj najmniejszego problemu, bariery zacierają się. Potwierdza to chociażby wspomniana już lokata w rankingu Tholons, gdzie okazało się, jak mocnym atutem jest umiejętność sprawnego posługiwania się językiem angielskim, wysoko oceniona w przypadku kadr Krakowa. Wszystko to przekłada się na obraz polskich programistów w oczach zagranicznych firm, które coraz chętniej nawiązują z nami współpracę w dziedzinie usług z sektora IT.

— Polscy programiści z łatwością konkurują z ekspertami z całego świata. Wpływa na to poziom ich wiedzy zdobytej na uczelniach technicznych oraz koncentracja na jakości świadczonych usług. To właśnie sprawia, że nasz projekt tak dobrze się rozwija i w tym roku liczba polskich developerów, którzy współtworzą nasz biznes, wzrosła z kilku osób do ponad 20 — komentuje Anders Olin, President Enterprise Division & COO w CLX Communications AB, jeden z zagranicznych klientów Software Delivery Center należącego do krakowskiej firmy j-labs.

Branża doskonale nadaje się do pracy zdalnej, co jest atutem. Lokalizacja nie ma już większego znaczenia — owszem, pojawia się distance cost, ale wciąż wysoce opłacalny z ogólnego punktu widzenia budowania biznesu i jego skalowania. Nietrudno też dostrzec, że sam proces globalizacji sektora IT wpływa na wzrost wydajności pracy i efektywności przedsiębiorstw.

Kraków — mały pępek świata

Od kilku lat na czołowych miejscach raportu Tholons po azjatyckich tygrysach pojawia się polski Kraków. W pierwszej dziesiątce zabłysnął 5 lat temu, konkurując o miejsce z niedawnym numerem jeden w Europie — Dublinem. Widać tego wręcz namacalne skutki. Kraków staje się miastem magnesem, przyciągającym z jednej strony młodych, ambitnych, wyedukowanych ludzi, a z drugiej partnerów biznesowych z całego świata, którzy tym właśnie ludziom chcą powierzyć zadania do wykonania. W konsekwencji uruchamiane są tam kolejne centra IT. Według raportu ASPIRE w sektorze SSC/IOT do 2020 r. będziemy mieć w tym mieście 91 tys. miejsc pracy.

— W dzisiejszym świecie sama przewaga kosztowa staje się ślepym zaułkiem dla całego sektora SSC/IOT, dlatego przewagę zyskują świadome przedsiębiorstwa, dla których nie stanowi ona podstawowego elementu strategii. Elementem bez wątpienia wyróżniającym nasz rynek jest jakość. Technologiczna — mamy ją często na poziomie wyższym niż w krajach takich, jak Niemcy czy USA. Jak również biznesowa — umiemy dostarczyć kompletne rozwiązanie problemów w obszarze software developmentu z uwzględnieniem aspektów takich, jak jakość procesów, komunikacji, bezpieczeństwo prawne, zachowanie bezpieczeństwa informacji, co umożliwia realizację założonych zadań z dużą odpowiedzialnością. Do tego rzetelność, pozwalająca utrzymywać długotrwałe relacje — mówi Jan Orzechowski, CEO j-labs.

Taki obrót sprawy doprowadził też do momentu, kiedy paradoksalnie wyzwaniem nie jest globalny rynek zleceń i klientów, a konkurowanie z całym światem o najlepsze talenty. Zdolni ludzie są obecnie mobilni, z chęcią korzystają z pracy zdalnej. Lokalizacja centrali firmy nie ma już znaczenia. Istotne staje się obranie odpowiedniego kierunku budowania na tyle atrakcyjnego środowiska, żeby wybierali oni Polskę i właśnie Kraków.

Konkurowanie jakością życia

Zapewnienie dobrych warunków życia i rozwoju zawodowego to obecnie spore wyzwanie dla pracodawców. Na kluczowym miejscu staje pracownik, jego samorealizacja, balans między życiem prywatnym i zawodowym. Podsycanie jego pasji i dawanie wyboru tak, by to on sam mógł decydować, w czym czuje się dobrze i jakie projekty chce współtworzyć. Ma to niezwykle ważne znaczenie w momencie, gdy dobrze wykształcony programista z kilkuletnim doświadczeniem ma pełną możliwość wyboru swojej życiowej lokalizacji. Czy to będzie Zurich, czy Kraków? Zadecyduje on sam, oceniając warunki życia zawodowego i prywatnego. Jeśli samo miasto spełnia swoją rolę, kolejne zadanie musi wypełnić pracodawca. Kluczowe powinno być dawanie możliwości angażowania się w projekty, które niosą dla ludzi wartość — w kontekście technologii, roli w zespole, odpowiedzialności czy atrakcyjnej dziedziny projektu. Dawanie wyzwań w nowych obszarach takich, jak chociażby Machine Learning, Artificial Intelligence, Internet of Things, Blockchain i możliwości realizacji ambitnego celu — dostosowanego do danej osoby, ale i pozwalającego na dalszy rozwój osobisty i zajmowanie coraz bardziej odpowiedzialnych ról, budowanie środowiska, w którym można dzielić się swoją wiedzą oraz uczyć się od doświadczonych współpracowników.

— Tu kluczowe staje się środowisko pracy. Związane z kulturą organizacyjną, nowoczesnym zarządzaniem opartym o transparentność, otwartość i inkluzywność oraz odpowiednią przestrzenią do pracy — komentuje prezes firmy j-labs, która niedawno otworzyła w Krakowie nową przestrzeń biurową, która zgodnie z misją firmy założonej przez inżynierów dla inżynierów, została zaprojektowana przez zespół pracowników z działów rekrutacji, sprzedaży i development.

Elementem domykającym całą układankę jest istnienie aktywnej społeczności i przestrzeni do wymiany i pogłębiania wiedzy. Tu Kraków znów pokazuje, że można. Od 4 lat funkcjonuje tam choćby IT Akademia, czyli comiesięczne otwarte spotkania na jednej z uczelni technicznych, z wykładami od praktyków dla praktyków, która gromadzi jednorazowo nawet po 300 uczestników. Także firmy takie jak j-labs organizują wymianę wiedzy wewnątrz firmy i otwarte meet-upy w swoich przestrzeniach biurowych. Czego potrzeba więcej? Obserwujmy, wsłuchujmy się w głos pracowników i kształtujmy to, by dalej budować naszą przewagę konkurencyjną, przyczyniać się do wzrostu międzynarodowej wymiany i kreować nowy międzynarodowy podział pracy. Dobrze wykorzystane globalne zasoby w sektorze IT doprowadzą nas do pogłębienia integracji między firmami na świecie i wzrostu globalnych współzależności, a co za tym idzie lepszego komfortu pracy, a więc i życia.

W 19 edycji zestawienia zajęliśmy 21 miejsce w województwie Małopolskim i 231 w rankingu ogólnopolskim na niemal 4500 firm* – https://www.pb.pl/gazele/gazela/26660

Uroczysta gala z wręczeniem nagród odbędzie się 11 marca 2019 roku w Warszawie.

 

*O miejscu firmy na liście rankingowej decyduje wyrażony w procentach przyrost obrotów, osiągnięty w ciągu trzech badanych lat (2017 vs. 2015)

Końcówka roku była bardzo intensywna dla naszego warszawskiego oddziału. Wraz z końcem grudnia biuro zmienia swój adres i rozpoczyna działalność w nowym miejscu. Od Nowego Roku znajdziecie nas pod nowym adresem:

Biurowiec Focus
Al. Armii Ludowej 26, lokal 1A
00-609 Warszawa

Nasi j-labsowicze mają do swojej dyspozycji prawie 1000m2 przestrzeni do pracy i spotkań, ale nie brakuje również miejsc w których można odpocząć, rozerwać, się, a nawet nieco poćwiczyć.

Urządzenie się na nowym miejscu zajmie nam jeszcze chwilę, a wtedy przyjdzie czas na oficjalne świętowanie i parapetówkę!
Wpadniecie zobaczyć jak wygląda jedno z najfajniejszych biur w Krakowie? 🙂

Pomysł na firmę był teoretycznie prosty: z jednej strony istnieją firmy, które potrzebują programistów w sposób elastyczny – na dwa miesiące czy rok. Z drugiej strony, są osoby, które cenią możliwość pracy w różnych projektach, a przy tym oczekują stabilności.

Co w takim razie wyróżniło j-labs? Rzetelność, czyli innowacyjne podejście do nieinnowacyjnego biznesu. Po pierwsze zainwestowaliśmy w ludzi. Wszystkich zatrudniamy na stałe, bo z każdym pracownikiem tworzymy relację biznesową: my mamy projekt do zrobienia, budżet na jego realizację, a programista ma swoje potrzeby i umiejętności. Jeśli te rzeczy się zgadzają dochodzi do zatrudnienia i współpracy.

Po drugie – Jan i Piotr to inżynierowie. Zbudowali firmę, jakie w większości tworzą ludzie od HR. W j-labs pierwszym językiem jest język technologii, rozumiemy potrzeby specjalistów i potrafimy wyjść im naprzeciw.

Trzy lata temu rozpoczęliśmy ekspansję na nowe rynki – poza główną siedzibą w industrialnej części Krakowa, mamy biuro w centrum Warszawy oraz biuro sprzedażowe w Monachium, z którego pozyskujemy projekty od Klientów z Niemiec, Szwecji, USA.

W ostatnich latach osiągamy wzrost średnio o 50% rocznie – co oznacza, że nieustannie dołączają do nas najlepsi programiści. Za ten wynik zostaliśmy nagrodzeni Diamentem Forbesa – zajęliśmy 3. miejsce na ponad 100 wyróżnionych firm.

Dzisiaj, po 10 latach istnienia j-labs przechodzimy rebranding.

Uprościliśmy logotyp, zmieniliśmy kolorystykę, witamy Was na naszej nowej stronie internetowej. Ta zmiana ważny krok dla firmy.

Skąd ta decyzja? Jesteśmy dynamiczni i nowocześni, świetnie odnajdujemy się w najnowszych trendach. A jednocześnie jesteśmy już dojrzałą firmą, mamy za sobą wiele doświadczeń – wiemy, dokąd zmierzamy. Od lat mamy te same wartości: technologię, merytorykę, rzetelność.. Chcemy by nasz wizerunek temu odpowiadał.

Nasze serwisy używają plików cookies. Klikając "Akceptuję" lub korzystając dalej z serwisu, wyrażają Państwo zgodę na politykę prywatności i cookies j-labs.